Blog > Komentarze do wpisu

Tak tu cicho o zmierzchu (1972) / A zori zdes tikhie

tak_tu_cicho2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jest to ekranizacja słynnej na obszarze dawnego ZSRR powieści B. Wasiljewa o tym samym tytule nominowana do Oskara w 1973. Wasiljew zresztą był również jednym ze scenarzystów filmu, więc trudno się dziwić, że nie odbiega on od samej powieści, której recenzję zamieszczam na moim blogu książkowym. Przez wzgląd na podobieństwo książki i filmu pozwolę sobie zamieścić tutaj fragment tej mojej recenzji, gdyż to wszystko, co piszę poniżej o książce równie dobrze może dotyczyć i filmu:

"Książki i filmy, które przemawiały do nas w dzieciństwie, na ogół często nie oddziałują podobnie w życiu dorosłym. Tym bardziej, że mogą być nasiąknięte ideologią tamtych czasów, która delikatnie mówiąc się zdezaktualizowała. Dlatego wracam nie raz do tego, co mi się kiedyś podobało, by sprawdzić, czy wytrzymuje próbę czasu. Z tą książką tak jest, bo ani komunistyczne nazewnictwo, ani wyznawane przez bohaterów komunistyczne wartości nie są istotą tej wzruszającej opowieści. Ponieważ opowiada ona o wojnie, o jednostce uwikłanej w splot zdarzeń mniejszego lub większego znaczenia dla historii, ale olbrzymiego znaczenia dla poszczególnych osób, co jest i będzie uniwersalne.

Dowódca Fiodor Waskow to na pierwszy rzut oka zwykły służbista i prostak. „Przez całe swe życie [...] wykonywał rozkazy. Wykonywał dosłownie, szybko i z przyjemnością, gdyż właśnie w tym literalnym wypełnieniu cudzej woli widział sens swojego istnienia. Jako wykonawca był ceniony przez szefów i niczego ponadto od niego nie oczekiwano. Był on śrubką w ogromnym, troskliwie skonstruowanym mechanizmie: był dokręcany i dokręcał innych, nie troszcząc się o to, skąd bierze swój początek to dokręcanie, gdzie jest skierowane i czym się kończy.” (tłumaczenie moje) I nagle Fiodor jest postawiony w sytuacji, kiedy nie tylko trudno jest zadbać o zwykłą dyscyplinę, lecz również nie ma już możliwości otrzymania i wykonania rozkazu, bo zdany jest na siebie i swoje doświadczenie. Przychodzi mu dowodzić oddziałem młodziutkich ochotniczek, sam wygląd których jest sprzeczny z jego pojęciem o porządku. Odpowiada on za ich życie podczas walki o „znaczeniu lokalnym”. A one, cóż, uosobienie młodości – naiwne, nieobeznane, każda ze swoją historią, wszystkie razem i każda z osobna są przeciwieństwem otaczającej je śmierci. Drwią sobie po cichu ze swojego dowódcy, jednak z czasem zarówno one, jak i czytelnik co raz bardziej się przekonują o prawdziwym charakterze Waskowa, w gruncie rzeczy człowieka mądrego i ciepłego.

Myślę, że powieść robi wrażenie przede wszystkim dzięki kontrastowi: kobieta, przyszła matka vs bezwzględna wojenna rzeczywistość. Śmiejemy się razem z dziewczynami nad wpadkami Fiodora i wyczuwając w powietrzu zbliżające się niebezpieczeństwo, przywiązujemy się do tych nieskomplikowanych bohaterów, przeżywając wszystko do ostatniej strony."

Tu jest playlista filmu w 11 częściach (po polsku), a poniżej część pierwsza:

A tutaj bardzo dobra, ale ocierająca się o spoiler recenzja filmu autorstwa Sebastiana Chosińskiego.

Swoistą ciekawostką jest także to, że w 2005 roku telewizja chińska nakręciła na podstawie powieści serial. Wasiljew znowu brał w tym udział, uzupełniając 19 (20?) odcinków o dodatkowy materiał. 

W tym roku ma wejść na ekrany nowa ekranizacja powieści Wasiljewa. Jestem ciekawa, choć przeczuwam coś w hollywoodzkim stylu. Oto zwiastun:

 

środa, 03 czerwca 2015, nika7777

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Borys Wasiljew Tak tu cicho o zmierzchu z Bookshelves
              Druga Wojna Światowa jest dla młodszych pokoleń już tylko faktem historycznym, trudnym tematem szkolnym, czymś bardzo odległym. Z jednej strony i dobrze 8211 oby takie doświadczenia nigdy się nie powtarzały. Z drugiej ... »
Wysłany 2015/06/03 09:45:05
design by irytek